Miasta dla kobiet

Drukuj

Rozmawiając o prawach kobiet, myślimy najczęściej o polityce ogólnokrajowej, o zmianach na poziomie parlamentu, o ustawach, które głosowane są w sejmie. Ale to nie w sejmie żyją Polki, w większości mieszkamy w miastach, mniejszych i większych.

Tutaj pracujemy i wychowujemy dzieci, tworzymy i zakładamy biznesy, rodzimy i się uczymy. I to w tym miejscu w dużej mierze zapadają decyzje, które mają wpływ na nasze życie. Z tego powodu to właśnie miasto powinno stać się przestrzenią zmian, źródłem wyemancypowanego głosu kobiet i gwarantem równości.

Jak miasto wpływać może na sytuację kobiet?

Oto kilka przykładów:

W kwestii bezpieczeństwa:

Kiedy rząd odmawia finansowania ogólnopolskiej linii telefonicznej dla ofiar przemocy domowej, to radni miejscy mogą podjąć decyzję o przeznaczeniu środków na jej uruchomienie w miejscu, w którym mieszkamy. To właśnie na poziomie samorządu możemy zawalczyć o realne wsparcie w tej sprawie, kiedy zawodzi nas rząd.

Kiedy idziemy wieczorami przez ciemną ulicę z duszą na ramieniu, bojąc się o to, czy dotrzemy bezpiecznie do domu, nie zdajemy sobie sprawy, jaką różnicę zrobiłoby dodatkowe oświetlenie i monitoring. Takie kwestie załatwia się na radzie miasta, radzie dzielnicy, gminy. Ale musimy być tutaj odpowiednio reprezentowane, głos kobiet musi wybrzmieć, a nasze potrzeby i oczekiwania zostać wyartykułowane.

W kwestii zdrowia:

Kiedy rząd decyduje o zniesieniu antykoncepcji awaryjnej dostępnej bez recepty, a lista lekarzy z klauzulą sumienia jest coraz dłuższa, to miasto ma środki, by zapewnić nam dostęp do całodobowej darmowej pomocy ginekologicznej i lekarzy, którzy będą gotowi nam pomóc w trudnej sytuacji. Takie rozwiązanie już postuluje Poznań.

Kiedy rząd zamyka program wsparcia dla par, które cierpią na bezpłodność i starają się o dziecko metodą in vitro, to miasta mogą wyjść naprzeciw potrzebującym i refundować leczenie. Zrobiły to już m. in. Sosnowiec, Częstochowa, Bydgoszcz, Warszawa i Łódź.

Kiedy chcemy ochronić swoje córki przed rakiem szyjki macicy, szczepiąc je przeciwko wirusowi HPV, też pomoże nam samorząd. Takie darmowe szczepienia ma już na przykład Koszalin i Lublin.

W kwestii macierzyństwa:

Kiedy próbujemy po wielu latach wychowywania dzieci wrócić na rynek pracy i czeka nas mnóstwo wyzwań, mogłybyśmy liczyć na wsparcie ze strony włodarzy miasta. Jeśli tylko uruchomią odpowiednie programy grantowe dla organizacji pozarządowych, które działają lokalnie. Tak ruszył między innymi program aktywizacji zawodowej kobiet wychowujących dzieci w Toruniu.

 Kiedy walczymy o miejsce w przedszkolach i żłobkach, warto pamiętać o tym, że to w kompetencji samorządu leży zapewnienie nam, by było ich jak najwięcej. Gdynia chwali się właśnie, że dzięki nowym inwestycjom przybyło w marcu 250 nowych miejsc dla maluchów.

Kiedy mamy problem, żeby dotrzeć z punktu A do punktu B, bo nie sposób poruszać się z wózkiem po mieście, bo z każdej strony czyhają schody, krawężniki i niedostosowane przejścia podziemne i zadajemy sobie pytanie, kto jest za to odpowiedzialny? Odpowiedź jest prosta, samorząd, samorząd, w którym brakuje kobiet. Kiedy nasz głos w radzie miasta jest mocny, takie kwestie mają szansę być omówione, a rozwiązanie implementowane.

To tylko niektóre z problemów, z którymi borykają się kobiety każdego dnia. Problemy, które można szybko i z sukcesem rozwiązać. Samorząd ma nie tylko możliwość działania w tym kierunku, ma obowiązek pracować nad tym by mieszkańcom i mieszkankom żyło się lepiej. Ale, żeby kobieca perspektywa życia w mieście wybrzmiała, musimy w tym mieście być obecne. Musimy zasiąść przy przysłowiowym stole,  partycypować w procesie podejmowania decyzji, zaangażować się w lokalną politykę, a co za tym idzie, startować w wyborach samorządowych.  Jest nas w polityce lokalnej dalej za mało, owszem władzę kobiety sprawują w Warszawie i w Łodzi, ale więcej kobiet w dużych wojewódzkich miastach nie znajdziemy. Prezydentek jest Polsce niewiele więcej niż 10% w skali kraju. W województwie świętokrzyskim nie ma ani jednej kobiety na stanowisku burmistrza, najlepiej wypada województwo zachodniopomorskie, a kobiety na stanowiskach prezydentki czy burmistrzyni stanowią tam jedynie 16,5%.

Jeśli chcemy zmienić sytuację kobiet w Polsce na lepsze, musimy nie tylko skupiać się na głosowaniach w sejmie i senacie, ale aktywnie zabrać się do pracy w radach miast, sejmikach i radach gmin. Do wyborów zostało kilka miesięcy.

Czytaj również

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>